Co warto wiedzieć planując podróż do Indonezji?

Tagi :

Co warto wiedzieć planując podróż do Indonezji?

Indonezja · Podróże 2019-03-08
Indonezja - pytania i odpowiedzi

Cześć Kochani!

Przed każdym moim wyjazdem mam w głowie mnóstwo pytań, na które szukam odpowiedzi przeglądając różne blogi oraz fora internetowe. Postanowiłam zebrać je w jednym miejscu i odpowiedzieć na podstawie doświadczeń moich oraz znajomych.

Jeśli macie więcej pytać to piszcie śmiało w komentarzu, a ja postaram się na nie odpowiedzieć i uzupełnić wpis :)

 

Kiedy jest najlepsza pogoda, żeby zwiedzać Indonezję?

Kiedyś na jakimś blogu przeczytałam, że każda pora roku jest dobra, żeby odwiedzić Indonezję. I tak i nie. Wszystko zależy od tego, co chcecie robić. Jeśli Waszym głównym celem jest np. zdobywanie wulkanów, rejs na Komodo lub Wyspy Gili, czy inne atrakcje, do których wiecie, że potrzebujecie ładnej pogody, to koniecznie wybierzcie czas od połowy maja do końca września –  na te miesiące przypada pora sucha, więc prawdopodobieństwo zachmurzenia, opadów i sztormów jest najmniejsze. Zawsze też sobie mówię, że skoro na taki wyjazd mogę pozwolić sobie tylko raz do roku i wydaję na niego całkiem sporo pieniędzy, to szkoda, żeby popsuła go pogoda.

Wg mnie najlepszy czas to maj, początek czerwca, wrzesień i połowa października. Są to miesiące ciepłe, zazwyczaj bez większych opadów, a jednocześnie poza wysokim sezonem, czyli wszystko jest tańsze, a ludzi dużo mniej :)

Od listopada do końca kwietnia Wasze plany mogą popsuć lub chwilowo przerwać ulewne deszcze. Na szczęście zazwyczaj trwają one max 3 godziny, a kiedy mijają, znowu wychodzi słońce.

Pamiętajcie, że Indonezja jest dużym krajem – jej wyspy rozciągają się na szerokość ponad 5 tys. Km, więc pogoda na każdej z nich może się różnić, ale ogólny schemat pory suchej/mokrej i związanych z tym konsekwencji jest podobny.

I jeszcze jedna sprawa – to nie tak, że w porze suchej zawsze będzie słonecznie, a w porze deszczowej codziennie spotka Was 3-godzinna ulewa. Dwa razy byłam w Indonezji na przełomie maja i czerwca i np. na wyspach Gili padało każdego wieczora, a Kaldera Tengger (to tam, gdzie jest wulkan Bromo;)) tonęła w burzowych chmurach. Za to znajomi zwiedzali Bali w listopadzie i w czasie całego pobytu deszcz spadł tylko raz.

 

Co z tym Ramadanem? Czy warto jechać do Indonezji w czasie Ramadanu?

Indonezyjski Ramadan przeżyłam podczas obu pobytów w Indonezji. Za pierwszym razem, skuszone z siostrą tanimi biletami lotniczymi, nawet nie pomyślałyśmy, że warto sprawdzić, na jaki okres przypada post muzułmanów (jest to „święto” ruchome). Dowiedziałyśmy się o nim dopiero na miejscu. I okazało się, że nie było tak źle, jak wiele osób opowiada.  Chociaż oczywiście dla niektórych z Was będą to przeszkody nie do przeskoczenia.

 

Z czym wiąże się Ramadan i jak odczuwają go turyści?

 

  • Przede wszystkim muzułmanie dużo się modlą. Zdecydowanie więcej niż poza Ramadanem. A ich modlitwy są niesamowicie długie. Najdłuższe wydają się te, które budzą nas w środku nocy i trwają ok. 1,5-2 godzin. Nocne pobudki to chyba największa uciążliwość. Warto zaopatrzyć się w dobre zatyczki do uszu.
  • Wiele restauracji i warungów jest zamkniętych w ciągu dnia i otwiera się dopiero po zachodzie słońca.
  • Imprezowicze raczej nie poimprezują. Część klubów jest całkowicie zamknięta lub zamykana wcześniej. Często nie dotyczy to bardzo turystycznych miejsc, jak np. Kuta na Bali.
  • Możecie mieć problem z kupnem alkoholu.
  • Plusem jest mniejsza liczba turystów (dotyczy tylko pierwszych 3 tygodni ramadanu).
  • Indonezyjczycy mogą być wolniejsi, czasami nieprzyjemni, ze względu na całodniowy post.

Należy jedynie unikać końcówki Ramadanu oraz kilku kolejnych dni po nim – wtedy wszyscy Indonezyjczycy kończą post i zaczynają świętować, wyjeżdżać na wakacje i odwiedzać swoje rodziny. Wyobraźcie sobie naszą gorączkę krótko przed Świętami Bożego Narodzenia – podobnie jest wtedy w Indonezji. Możecie mieć problem z rezerwacją noclegu, miejsc w autobusach i samolotach, a wszystkie turystyczne atrakcje są przepełnione. Ceny też gwałtownie wzrastają.

 

Ramadan - daty na najbliższe lata

5.05.2019 - 4.06.2019

23.04.2020 - 23.05.2020

12.04.2021 - 11.05.2021

2.04.2022 - 1.05.2022

 

W pierwszych trzech tygodniach, Ramadanu nie odczujecie za bardzo na hinduistycznym Bali oraz katolickim Flores.

 

Kiedy nie warto jechać do Indonezji?

Oprócz, wspomnianego wyżej, ostatniego tygodnia Ramadanu, jest jeszcze jeden okres w roku, którego większość z Was wolałaby uniknąć - Id al-Adha, czyli Święto Ofiarowania. Jest to najważniejsze święto muzułmańskie i wiąże się z rytualną rzezią bydła, również w miejscach publicznych. Jeśli chcecie oszczędzić sobie widoku tego barbarzyństwa, lepiej sprawdźcie wcześniej, na jaki czas ono przypada. Podobnie jak Ramadan, jest to święto ruchome.

Id al-Adha – daty:

11.08.2019

31.07.2020

20.07.2021

10.07.2022

 

Czy lecąc do Indonezji potrzebuję wizy?

W 2015 roku Indonezja zniosła wizy dla Polaków, ale tylko wtedy, gdy pobyt jest w celach turystycznych i nie jest dłuższy niż 30 dni. Jeśli chcecie przekroczyć ten czas, to możecie wyjechać na min. jeden dzień do innego kraju (np. moi znajomi lecieli na kilka dni do Sydney) i kiedy wrócicie, 30 dni będzie liczyło się od początku. Pamiętajcie, że Wasz paszport musi być ważny min. 6 miesięcy, a na wjeździe do kraju będziecie proszeni o pokazanie biletów powrotnych lub na dalszą podróż.

Na stronie dzakarta.msz.gov.pl znajduje się informacja, że Indonezja uznaje wyłącznie paszporty biometryczne, a wjazd na paszporcie tymczasowym do Indonezji może nastąpić wyłącznie w wyjątkowej sytuacji (np. dzieci urodzone w Indonezji, które nie posiadają numeru PESEL).

Jeśli Wasz cel wyjazdu jest inny niż podróżniczy lub jeśli planujecie zostać dłużej niż 30 dni, musicie mieć wizę VOA – „Visa On Arrival”, którą trzeba wykupić (35$) po przybyciu do Indonezji na lotniskach i w portach w:

  • Medan,
  • Pekanbaru,
  • Padang,
  • Dżakarcie (Soekarno-Hatta i Halim),
  • Surabaya,
  • Denpasar-Bali,
  • Manado,
  • Yogyakarta,
  • Solo,
  • Mataram-Lombok,
  • Balikpapan,
  • Makasar,
  • Kupang,
  • Batam,
  • Tanjung Uban (Bintan),
  • Belawan (Medan),
  • Sibolga (Sumatra),
  • Dumai,
  • Teluk Bayar (Padang, Sumatra),
  • Padang Bai (Bali),
  • Jayapura (Papua),
  • Bitung,
  • Tanjung Balaikarimun,
  • Tanjung Mas (Semarang),
  • Tenau (Kupang),
  • Pare Pare (Sulawesi),
  • Bintang Pura (Tanjung Pinang),
  • Soekarno-Hatta (Makassar, Sualwesi).

 

Czy w Indonezji jest bezpiecznie?

Kiedy razem z Nati kupiłyśmy bilety samolotowe do Indonezji i już po fakcie poinformowałyśmy o tym rodziców, byli przerażeni. Dla nich, jak i wielu innych ludzi, Indonezja to kraj dziki, daleki, nieznany. A zazwyczaj to, co nieznane, z góry uważane jest za niebezpieczne. Tak było też z Indonezją. Gdy słyszałam opinie wszystkich "znawców" i pseudo podróżników, pytałam "A co właściwie wiesz o tym kraju? Wiesz, gdzie leży? Jak żyją tam ludzie? Co można zobaczyć? Co jest tak bardzo niebezpiecznego?". I nagle nastawała cisza. Nikt z tych negatywnie nastawionych osób nie potrafił mi odpowiedzieć na żadne z pytań. Naprawdę - na ani jedno!

Jako osoba, która była w Indonezji 2 razy, myślę, że jestem trochę bardziej wiarygodna, chociaż oczywiście nie mogę nazwać się ekspertem.

To jak to jest z tym bezpieczeństwem?

Powiem Wam, że w czasie moich podróży, ani razu nie czułam nawet małego zagrożenia. Bez znaczenia, czy byłam z Adim, czy tylko z siostrą - gdzie jako dwie, samotne dziewczyny mogłyśmy być łatwym celem. Wszyscy byli niesamowicie życzliwi, bardzo pomocni i uśmiechnięci. Chyba nigdzie nie zaznałam tyle życzliwości, co właśnie w Indonezji.

Do jednej rzeczy trzeba się nastawić - ciągle będziecie w centrum zainteresowania. Indonezyjczycy, szczególnie Ci na Jawie, będą Was obserwować, podchodzić, robić zdjęcia i zagadywać. Trzeba się do tego przyzwyczaić. W większości przypadków należy to odbierać tylko jako ich ciekawość względem Was, co nie zmienia faktu, że musicie zachować ostrożność.

Oczywiście ludzie są różni, więc również w Indonezji może Wam się przydarzyć coś złego. Kradzieże podobno zdarzają się całkiem często. Najważniejsze dokumenty oraz gotówkę trzymajcie przy sobie, najlepiej w saszetkach zawieszonych na szyi lub przypiętych do pasa. Słyszałam o kradzieżach w autobusach, czy wyrywaniu torebek kobietom przez mężczyzn na skuterach. Na szczęcie my nie poznaliśmy nikogo, komu by się przytrafiło coś podobnego.

Oprócz bezpieczeństwa, które zależy od osób trzecich, dochodzi jeszcze inne, na które nikt z nas nie ma wpływu. Indonezja jest krajem leżącym w tzw. Pacyficznym Pierścieniu Ognia, który sprawia, że kraj jest niezwykle aktywny sejsmicznie. Mniejsze trzęsienia ziemi oraz wybuchy wulkanów nie są tutaj niczym niezwykłym i zazwyczaj nie należy się ich obawiać. Niestety raz na jakiś czas, jak chociażby ostatnio, ziemia trzęsie się zbyt mocno, wybuch jest za duży, a skutki tego, w tym możliwe tsunami, są niszczycielskie i mogą być zabójcze. Lepiej być tego świadomym planując podróż. Ostatnio na forum podróżniczym widziałam wpis w stylu "Kupiliśmy bilety do Indonezji, ale nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jak tam jest niebezpiecznie. Boimy się kolejnych trzęsień ziemi i tsunami. Co robić? Jechać, czy zrezygnować z wakacji?" Dla mnie możliwość zobaczenia tylu aktywnych wulkanów czy przeżycia MAŁEGO trzęsienia ziemi jest czymś niesamowitym (o większych katastrofach staram się nie myśleć), a komuś innemu może to spędzać sen z powiek i zepsuć całe wakacje.

Jeśli obawiacie się katastrof naturalnych, takich jak tsunami, trzęsienie ziemi czy wybuch wulkanu, to dla Waszego spokoju ducha, wybierajcie małe, drewniane (lub z innego lekkiego tworzywa) domki, położone w większej odległości od wody i od wulkanów. Ważne, żeby nie były otoczone wysokimi budynkami, które mogłyby Was przygnieść.

W razie tsunami, uciekajcie zawsze w górę – na wysoki budynek lub wzgórze (tylko, gdy jest bardzo blisko). Jeśli będziecie na plaży i nagle woda cofnie się w stronę morza – to nie jest odpływ. To pierwszy znak, że zbliżają się zabójcze fale i trzeba uciekać. Nie piszę tego, aby Was nastraszyć, tylko abyście byli bardziej świadomi i dzięki temu bezpieczniejsi.

Zainstalujcie sobie aplikację „Volcanoes & Eartquakes”, która powiadomi Was o wybuchającym wulkanie lub trzęsieniu ziemi.

Na wszelki wypadek, na stronie https://odyseusz.msz.gov.pl/  możecie zgłosić swój pobyt za granicą, aby w razie katastrofy, MSZ mogło się z Wami skontaktować i udzielić pomocy.

A przede wszystkim – nie stresujcie się i nie myślcie o tym, co złego mogłoby się wydarzyć. Większe jest prawdopodobieństwo, że będziecie mieli wypadek samochodowy jadąc na lotnisko, niż że zginiecie od tsunami, czy wybuchu wulkanu ;)

 

Jaka waluta obowiązuje w Indonezji?

Walutą Indonezji jest rupia indonezyjska (IDR). Przeliczanie rupii na złotówki może sprawiać na początku trudność, gdyż osiąga ona bardzo wysokie nominały. W Indonezji nie trudno zostać milionerem ;)

Podczas naszych pobytów w Indonezji, Rupia miała dosyć podobną wartość: 100 000 IDR = ok. 25 zł, czyli najłatwiej odjąć od kwoty indonezyjskiej trzy zera i podzielić przez 4. Przed wyjazdem zawsze warto sprawdzić aktualny kurs walut, żeby obrać swoją taktykę na przeliczanie.

 

Dolary czy euro?

Przede wszystkim to, co pisałam już wyżej -  sprawdźcie aktualny kurs walut. U nas nieco korzystniej wychodziła wymiana dolarów, ale tylko dlatego, że kupiliśmy je tanio  w Polsce. Za to za euro dostaliśmy więcej rupii, ale już wymiana złotówek na euro wychodziła dużo drożej. W każdym razie bez problemu wymienicie obie waluty. Wymiany dokonujcie tylko w autoryzowanych kantorach. Najlepiej idźcie do kilku, aby sprawdzić kurs w każdym z nich, bo czasami znacznie się one różniły. I zawsze przeliczajcie pieniądze sami!

Jeśli chodzi o dolary, to pamiętajcie, że w kantorach często przyjmują tylko nowe banknoty.

 

Jak poruszać się po Indonezji?

 

Samolot

Macie mało czasu i duże odległości do pokonania? Koniecznie wybierzcie samolot! Sieć samolotów w Indonezji jest naprawdę bardzo dobrze rozwinięta, a ceny stosunkowo niskie. Sama początkowo miałam obawy przez podróżą indonezyjskimi liniami, ale jak się później okazało, ichniejsze samoloty niczym nie ustępują naszym europejskim low-costom. Co więcej, często w cenie jest duży bagaż. W sumie odbyłam 6 lotów krajowych i jedyne, na co mogę narzekać, to opóźnienia.

Rezerwacji dokonywałam zawsze przez stronę en.tiket.com lub przez aplikację Traveloka (bez problemu do ściągnięcia w Sklepie Play).

Loty, które musieliśmy odbyć w konkretnym terminie rezerwowaliśmy z wyprzedzeniem, wyczekując przez jakiś czas najkorzystniejszej oferty. Resztę lotów kupowalismy już na miejscu, dzięki czemu nie byliśmy od nich uzależnieni i kiedy jakieś miejsce spodobało nam się bardziej, mogliśmy zostać w nim dłużej.

 

Autobusy

Autobusami i lokalnymi busikami bemo dojedziecie praktycznie wszędzie. Autobusy jeżdżą zazwyczaj miedzy większymi miastami, natomiast po mieście i wokół niego możecie poruszać się bemo.

Standard autobusów jest naprawdę wysoki! Jeszcze w 2016 roku, żeby pojechać autobusem z klimatyzacją, musiałyśmy dopłacić jakieś 30 tys. IDR (ok. 7 zł). W 2018 roku wszystkie, nawet najtańsze autobusy, były klimatyzowane i całkiem wygodne.

Bilety kupujcie zawsze w autobusie – od kierowcy lub kontrolera. Szukając autobusu będziecie z pewnością zaczepiani przez przedstawicieli biur wycieczkowych, którzy będą próbowali Wam wmówić, że tylko u nich dostaniecie bilety. Podziękujcie lub nie zwracajcie na nich uwagi i idźcie pewnie przed siebie. Uważajcie też na oszustów, którzy podszywają się pod kontrolerów i próbują sprzedać kilkukrotnie droższe bilety! To jedne z najczęstszych przekrętów w Indonezji. Jeśli cena nie jest oficjalnie podana w lub na autobusie, spróbujcie spytać o nią pasażerów, a kiedy przyjdzie kontroler – dajcie mu odliczone pieniądze.

 

Skutery

To chyba najpopularniejszy środek transportu w Indonezji. My poruszaliśmy się nimi głównie na krótszych dystansach, ale urocza para prowadząca bloga „Razem taniej” przejechała nimi całą wyspę Flores, więc, jak widać, dłuższą podróż też da się zorganizować.

Ceny wypożyczenia skuterów różnią się w zależności od wyspy. Na Jawie jest najtaniej –40-50 tys. IDR (ok. 10 zł) za dobę, na Bali i Lomboku 50/60 tys. IDR (ok. 15 zł), a na Flores 70 tys. IDR (ok. 17 zł). Paliwo jest śmiesznie tanie – za litr płaciliśmy ok. 10 tys. IDR (2,5 zł). Można je kupić na stacji benzynowej (taniej) oraz w przydrożnych sklepikach. Jeśli zobaczycie przy drodze półeczki, na których stoją butelki z pomarańczową cieczą, ostrzegam – to nie smacznie wyglądające soczki, to właśnie paliwo ;)

 

Samochód

Samochód z kierowcą

W Indonezji bardzo popularne jest wypożyczenie samochodu z kierowcą. Koszt takiej przyjemności to ok.  500-600 tys. IDR (ok. 150 zł) za dzień. Dla mnie taka forma zwiedzania nie wchodziłaby w grę, ponieważ trochę za mało w tym przygody, ale każdy lubi cos innego. Znajomi zwiedzili w ten sposób Bali i byli bardzo zadowoleni. Na pewno jest to bezpieczniejsze i mniej stresujące niż jazda skuterem. Do tego kierowcy często znają miejsca, które nie są wspomniane w przewodnikach, więc można zobaczyć cos nowego i mniej turystycznego. 

Na forum o Indonezji znalazłam namiary na sprawdzonych kierowców:

Bali: Mr. Johny +62 813 365 929 09

Lombok: Mr. Dan +62 819 179 352 49

Jawa - Jogyakarta: Mr. Candra +62 857 432 142 65

 

Wypożyczenie samochodu

Nie polecam wypożyczania samochodu w Indonezji. Co prawda jest to możliwe, ale wiąże się z wieloma problemami. Przede wszystkim nie ma możliwości wykupienia ubezpieczenia. Jakikolwiek wypadek czy stłuczka – zawsze to Wy będziecie winni i każdy świadek – Indonezyjczyk to potwierdzi. W tej kwestii prawo jest zawsze na niekorzyść turysty. Albo zapłacicie, albo auto konfiskuje policja. Pozostaje tylko dogadać się i utargować jak najmniejszą sumę do zapłacenia.

Druga sprawa to kultura jazdy Indonezyjczyków – gdzieś zniknęła. Każdy jeździ jak chce, a przepisy ruchu drogowego to coś, o czym chyba nikt w Indonezji nie słyszał. Do tego dochodzi ogromny ruch, fatalny stan dróg, brak miejsc do parkowania i ciasne uliczki.

Czytałam na kilku blogach o śmiałkach, którzy zwiedzali Bali samochodem. Sami planowaliśmy tak zrobić, ale na jednym z forów skutecznie wybito nam ten pomysł z głów. Jeśli jednak nie boicie się zaryzykować, to tę wypożyczalnie mi polecono: https://www.balicheapcar.com. Koszt wypożyczenia samochodu to ok. 16-20$/dzień.

 

Uwaga! W Indonezji potrzebujecie międzynarodowego prawa jazdy (Konwencja genewska). Wyrobicie je w każdym  starostwie powiatowym. Koszt to 35,50 zł. Zazwyczaj czas oczekiwania to 3 dni robocze, chociaż podobno czasami można dostać je od ręki. Wejdźcie na stronę najbliższego starostwa powiatowego, aby zapoznać się ze szczegółami i potrzebnymi dokumentami.

 

Indonezja - choroby i szczepienia

 

Koniecznie zaszczepcie się przeciw:

WZW A – choroba, którą możecie zarazić się spożywając zakażoną wodę i żywność.

WZW B – zarażenie następuje poprzez kontakt z uszkodzonym naskórkiem, krwią oraz błonami śluzowymi zakażonej osoby. Szczepienie przeciwko tej chorobie jest obowiązkowe w Polsce, więc najprawdopodobniej już je macie. Szczepienie obejmuje 3 dawki podawane w kilkumiesięcznych odległościach.

Tężec, błonica i poliomyelitis – przeciw chorobom dostępna jest jedna szczepionka, którą również najprawdopodobniej dostaliście w dzieciństwie. Co 10 lat trzeba podać dawkę podtrzymującą.

Dur brzuszny - choroba, którą możecie zarazić się spożywając zakażoną wodę i żywność.

Wścieklizna – chorobą możecie się zarazić poprzez ugryzienie przez zakażone zwierzę. My odpuściliśmy sobie tę szczepionkę, ale teraz – gdy piszę post i czytam o skutkach zarażenia wścieklizną – na pewno bym się zaszczepiła. Choroba jest śmiertelna, a o ugryzienie przez np. małpy w Indonezji nie trudno – moja znajoma do teraz ma blizny.

 

Szczepienia przeciwko WZW A i B trzeba wykonywać z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, więc planując podróż miejcie to na uwadze i zostawcie sobie wystarczająco dużo czasu.

Druga sprawa, o której musicie pamiętać, szczególni jeśli macie ograniczone fundusze na wyjazd, to koszty szczepionek. Niektóre potrafią być naprawdę drogie.

Na stronie gis.gov.pl znajdziecie plik pdf: „Wykaz punktów, w których można wykonać szczepienia przed wyjazdem za granicę.”

W takim punkcie powinniście dostać „Międzynarodową książeczkę szczepień”, w której trzeba uzupełnić wszystkie dotychczasowe szczepienia. Książeczkę bierzecie ze sobą w każdą podróż i w razie potrzeby pokazujecie lekarzowi.

 

Malaria w Indonezji

Indonezja jest jednym z krajów, w których istnieje prawdopodobieństwo zarażenia się malarią. O ile na Jawie czy Bali jest ono znikome, to już im dalej na wschód, ryzyko wzrasta. Na malarie nie ma szczepionki. Można zapobiegawczo przyjmować tabletki antymalaryczne. Nie powiem Wam, czy powinniście je brać, czy nie. Sami zadecydujcie lub spytajcie swojego lekarza. Za to opowiem Wam naszą historię związaną z lekiem antymalarycznym.

Przed rejsem na Flores, zostaliśmy nastraszeni przez naszego sprzedawcę wycieczki, że cała poprzednia grupa zaraziła się malarią. Doradził, że powinniśmy wykupić wcześniej lek, bo na Flores nie będą go mieli w aptece. Zrobił to w momencie pośpiechu i wsiadania do autobusu, więc przestraszeni -  wykupiliśmy od niego lek, który „akurat” miał. Oczywiście w autobusie przemyśleliśmy sprawę na spokojnie i zgodnie stwierdziliśmy, że facet pewnie trochę podkoloryzował swoją historię. Na szczęście leki nie były drogie, a my czuliśmy się uspokojeni i postanowiliśmy, że na wszelki wypadek weźmiemy tabletki przez te kilka dni na wyspie. To był błąd. Czas, który mieliśmy spędzić na zwiedzaniu okolic Labuan Bajo, spędziliśmy w łóżku, bojąc się odejść od toalety :D Myśleliśmy, że zatruliśmy się czymś na statku, ale okazało się, że gdy tylko przestaliśmy brać tabletki, nasze objawy zatrucia pokarmowego, ból głowy i ciała oraz zmęczenie - nagle przeszły. Nasi znajomi mieli bardzo podobne skutki uboczne. Uważajcie zatem na leki antymalaryczne, ponieważ mogą mocno zakłócić Waszą podróż. Z drugiej strony ich niezażywanie w miejscach o wysokim prawdopodobieństwie zarażenia malarią jest maksymalnie nieodpowiedzialne.

 

 

Galeria zdjęć
Podróże NAJNOWSZE
blog comments powered by Disqus