Hveravellir, czyli jedziemy w islandzki interior!

Tagi :

Hveravellir, czyli jedziemy w islandzki interior!

Islandia · Podróże 2020-01-09
Jeden z największych obszarów geotermalnych na Islandii. Można tu nie tylko spacerować, ale również wykąpać się w gorących źródłach.

Nasz 7. dzień na Islandii. Nie mieliśmy pomysłu, jak go spędzić. Byliśmy na północy wyspy, więc pierwsza myśl to rejs w poszukiwaniu wielorybów. Ale po pierwsze - pogoda nie napawała nas większym optymizmem (deszcz, ziąb i słaba widoczność - dzień jak codzień ;p), a po drugie - wycieczka była droga, a szansa na zobaczenie wielorybów to ok. 50%. Zrezygnowaliśmy z tego pomysłu. Wtedy Adi znalazł informację o dużym obszarze geotermalnym Hveravellir. Stwierdziliśmy, że czemu nie, fajnie będzie wjechać w interior wyspy i wykąpać się w gorących źródełkach. I tak w pochmurny, wrześniowy dzień wyruszyliśmy naszą Dacią Duster na podbój środkowej Islandii.

 

 

Z północy wyspy do Hveravellir prowadzi droga F35. Litera "F" oznacza drogę górską, nieutwardzoną, szutrową, z możliwością występowania wielkich głazów lub rzek do pokonania. Aby jechać taką drogą należy mieć samochód z napędem na 4 koła i wyższe zawieszenie. Muszę powiedzieć, że nasza Dacia Duster spisała się znakomicie, mimo, że na wielu blogach znalałam informacje, że nie nadaje się ona do jazdy po interiorze. I może większej rzeki nie odważyałabym się nią przekroczyć, ale przy niewielkich wzniesieniach, kamieniach i kałużach dawała radę.

Przejechanie 90 km zajęło nam ok. 2,5 godziny. Widoki po drodze nas nie powalił - przeważał surowy, kamienisty krajobraz i porosty, ale za to z daleka - z jednej i drugiej strony - mogliśmy podziwiać dwa lodowce: Langjökull i Hofsjökull.

 

 

W końcu dojechaliśmy na miejsce. Otwieram drzwi i ... prawie wyrwało je z samochodu. To było chyba najbardziej wietrzne miejsce na Islandii. Więc w tym miejscu ostrzegam - uważajcie, gdy otwieracie samochód + kupcie dobre ubezpieczenie na wszelki wypadek ;)

 

 

Na terenie Hveravellir można robić głównie dwie rzeczy - spacerować i wykąpać się w gorącym źródełku (płatne 500 ISK/os.), które wygląda przepięknie i bardzo zachęcająco. Zaczęliśmy od 2-godzinnego spaceru. Nie obraliśmy żadnej konkretnej trasy, po prostu szliśmy tam, gdzie nam się spodobało.

Mijaliśmy dymiące fumarole i bulgotające otwory wodne, syczące kopce i szmaragdowe stawy. Zeszliśmy do jaskini, której wejście jest tak małe i niewidoczne, że prawie byśmy ją minęli. Byliśmy na szczycie wielkiej formacji lawowej i przechodziliśmy obok najbardziej jaskrawozielonych porostów, jakie w życiu widzieliśmy. A przy tym wszystkim tak nas przewiało i zmoczyło, że jak pomyśleliśmy, że teraz mamy rozebrać się do strojów kąpielowych i przejść w nich 100 metrów z przebieralni do gorącego źródła, to wsiedliśmy do samochodu, rozkręciliśmy grzanie na maxa i wróciliśmy na północ Islandii :D A tak na poważnie - przebieralnia rzeczywiście położona jest dosyć daleko od źródła i przejcie w tym zimnie mogłoby nam tylko zaszkodzić, więc zrezygnowaliśmy z tego pomysłu.

 

 

Na miejscu jest możliwość zjedzenia czegoś ciepłego, ale ceny są bardzo wysokie. Jeśli podróżujecie budżetowo, to lepiej zabrać termos z herbatą i kanapeczki :)

A jeśli chcecie zostać tam na noc, to też jest taka opcja.

  • Cena za miejsce na polu namiotowym (z własnym namiotem) - 60 zł/os.
  • Cena za łóżko w pokoju wieloosobowym - 250 zł/os.
  • Cena za pokój dwuosobowy - 900 zł / 2 osoby z możliwością jednej dostawki za 120 zł
Galeria zdjęć
Podróże NAJNOWSZE
blog comments powered by Disqus