Islandia w 11 dni – plan podróży. Wrzesień 2019r.

Tagi :

Islandia w 11 dni – plan podróży. Wrzesień 2019r.

Islandia · Podróże 2019-10-11
Przygotowałam dla Was gotowy plan wycieczki po Islandii. Poruszaliśmy się w kierunku wschodnim, głównie wzdłuż drogi nr 1, ale udało nam się też wjechać w interior i popłynąć na wyspę Heimaey.

W planie zawarłam miesca, które udało nam się zobaczyć, ale też te, które chcieliśmy odwiedzić, ale musieliśmy odpuścić ze względu na pogodę lub zbyt ciężki dojazd dla naszej kochanej Ducii Duster.

 

Dzień. 1.

Przylot w godzinach wieczornych (zazwyczaj tylko takie są z Polski). Lot z Katowic do Keflaviku zajął nam 4,5 godziny. Wypożyczenie samochodu i przejazd do Selfoss, gdzie mieliśmy nasz pierwszy nocleg.

 

Dzień 2.

 

1. Pola geotermalne Haukadalur – to tu zobaczyłam mój pierwszy gejzer w życiu. Co prawda największy i najpopularniejszy z nich – Geysir - aktualnie jest w stanie spoczynku, ale inne wytryskały co kilka/kilkanaście minut.

Zakaz używania dronów :( Niestety dotyczy to prawie każdego popularnego miejsca na Islandii.

 

 

2. Wodospad Gullfoss – najprawdopodobniej pierwszy większy wodospad, jaki zobaczycie na Islandii. Ładny, ale wg mnie później będą ładniejsze. Może przy lepszej pogodzie zachwyca bardziej. Niestety w trakcie naszego pobytu padał dosyć mocno deszcz.

 

3. Thingvellir National Park – miejsce, gdzie spotykają się dwie płyty tektoniczne. Podobno miło się spaceruje, ale niestety nie było nam dane tego doświadczyć – po odczekaniu godziny w samochodzie, w czasie której mieliśmy nadzieję, że pogoda się nieco polepszy, zaczęło padać jeszcze bardziej ;p

4. Reykjadalur Hot Spring Thermal River – rzeka, w której możecie uraczyć się gorącą kąpielą. Aby do niej dotrzeć, trzeba odbyć wcześniej godzinny spacer wśród malowniczych gór. Tutaj również nie daliśmy rady dotrzeć ze względu na ulewę.

5. The lava tunel – jeśli macie trochę pieniążków i chcecie zobaczyć, jak wygląda wulkan od trochę innej strony, to myślę, że warto wybrać się na wycieczkę po tunelu lawowym. Ceny zaczynają się od 220 zł https://thelavatunnel.is/tours/.

 

Nocleg w Selfoss.

 

Dzień 3.

 

1. Tęczowe góry Landmannalaugar – jedno z piękniejszych miejsc na Islandii, ale dotarcie tam jest możliwe tylko w dobrych warunkach pogodowych i odpowiednim samochodem (napęd na cztery koła oraz wystarczająco wysokie zawieszenie). Można pospacerować krótszymi i dłuższymi szlakami oraz wykąpać się w gorących źródłach. Cudo! <3

 

2. Wieczorny prom na wyspę Heimaey.

 

Nocleg na Heimaey.

 

Dzień 4.

Atrakcje tego dnia spokojnie można, a nawet powinno się rozbić na dwa dni. Ze względu na piękną pogodę postanowiliśmy zobaczyć jak najwięcej miejsc, ale przez to wszystko było trochę „po łebkach”.

 

1. Wyspa Heimaey – moje top 3 Islandii. Przepiękne widoki, wulkany, spokój. Mieliśmy na nią tylko pół dnia, ale gdybym mogła, zostałabym cały dzień, albo nawet i drugi.

 

2. Wodospad Seljalandsfoss – wodospad, za który można wejść. Znajduje się zaraz przy głównej drodze i jest bardzo popularny, więc liczcie się z tłumem ludzi.

 

3. Wodospad Skógafoss – kolejny duży i ładny wodospad. Również znajduje się blisko „jedynki”, więc nawet jeśli nie jesteście wielkimi fanami wodospadów, warto tu na chwilę wstąpić.

 

4. Czarna plaża Reynisfjara – plaża jest naprawdę piękna, ale tego dnia turyści ją dosłownie zalali, co mocno odebrało jej urok. Może po prostu mieliśmy pecha. Na szczęście czarnych, cudownych plaż jest na Islandii sporo, więc później udało nam się zobaczyć prawdziwe perełki, po których spokojnie mogliśmy spacerować.

 

5. Kanion Fjaðrárgljúfur – niesamowite widoki! Zdecydowanie warto tu przyjechać. Byliśmy już dosyć późno, więc kanion był mocno zacieniony, dlatego polecam Wam jakąś wcześniejszą porę, kiedy promienie słońca wpadają do środka.

 

Nocleg w Kálfafell.

 

Dzień 5.

1. Park Narodowy Skaftafell – podobno piękne miejsce do dłuższego pospacerowania. My dopisaliśmy go do listy „Miejsca do zobaczenia podczas kolejnej podróży na Islandię, które odpuścilismy przez zacinający deszcz” :D

 

2. Fjallsárlón – piękne jezioro, do którego wpada jęzor lodowca.

 

3. Jökulsárlón – kolejne jezioro lodowcowe – bardziej popularne i oblegane.

 

4. Diamond Beach – czarna plaża, na której leżą mniejsze i większe bryły lodowe. Szczerze mówiąc myślałam, że będzie ich trochę więcej. Co nie zmienia faktu, że wygląda to obłędnie.

 

5. Djúpavogskörin – malutki basen z ciepłą wodą, znajdujący się zaraz obok głównej drogi. Bezpłatny :)

6. Droga 939 (Oxi) – skrót, dzięki któremu nie trzeba objeżdżać półwyspu na około „jedynką”. Dostarczył nam niesamowitych widoków, więc jeśli tylko pogoda Wam pozwoli i nie boicie się ostrych podjazdów, to zdecydowanie warto.

 

Nocleg w Egilsstadir.

 

Dzień 6.

 

1. Wodospad Detifoss – mój nr 1. wśród wodospadów. Można go oglądać z dwóch stron wąwozu. My wybraliśmy punkt widokowy od strony drogi Detifossvegur.

 

2. Wulkan Krafla z błękitnym jeziorem wypełniającym krater.

 

3. Krafla Lava Fields – wstyd się przyznać, ale jakimś cudem zapomnieliśmy o tym miejscu i je pominęliśmy. Czytałam, że wulkaniczny krajobraz robi ogromne wrażenie.

 

4. Hverir – niesamowity obszar geotermalny. Wszystko paruje, gotuje się, bulgocze, pachnie siarką. Dla mnie wielkie WOW, typowo moje klimaty.

 

5. Blue Lake – trafiliśmy tu przez zupełny przypadek, ponieważ jezioro znajduje się po drodze do następnych atrakcji. Ma niesamowity – błękitny kolor wody!

 

6. Grotagja Cave – Grota zalana gorącą wodą (za gorącą do kąpieli!). Jeśli oglądaliście Grę o Tron, to pewnie będziecie kojarzyć to miejsce z gorącymi chwilami Ygritte i Jona Snowa.

 

7. Hverfjall – wulkan, z którego rozpościera się piękny widok na całą okolicę jeziora Myvatn. Wejście na jego szczyt zajmuje ok. 15 min.

 

8. Dimmuborgir – pola lawy, która zastygła tworząc nietypowe kształty. Można podziwiać je z góry – z punktu widokowego, lub przejść się na spacer ścieżkami poprowadzonymi wśród formacji.

 

Nocleg w Dalvik.

 

Dzień 7.

 

1. Hveravelir – jeden z większych obszarów geotermalnych na Islandii. Znajduje się na wysokości 650 m n.p.m. Dojazd zajął nam 3 godziny w jedna stronę.

 

2. Czarna plaża Hvitserkur – piękna, długa, praktycznie bez ludzi. I można spotkać na niej foki!

 

Nocleg w Hvammstangi.

 

Dzień 8, 9  i 10.

Półwysep Snaefellsnes – chyba największe zaskoczenie całego wyjazdu. Nie sądziliśmy, że będzie aż tak pięknie! Już sama jazda samochodem po półwyspie jest niesamowita. Nie mogliśmy się oprzeć widokom i co chwilę zatrzymywaliśmy się na zdjęcia.

 

1. Góra Kirkjufell – jedna z najpopularniejszych gór Islandii. Ma w sobie coś majestatycznego i jest bardzo fotogeniczna :)

 

2. Skarðsvík Beach – tym razem plaża z żółtawym piaskiem. Piękna!

 

3. Öndverðarnes lighthouse – chyba najmniejsza latarnia morska, jaką widziałam w życiu. Jest urocza i ładnie położona.

 

4. Svörtuloft Lighthouse – latarnia morska położona przy stromych klifach. Piękny punkt widokowy i bardzo klimatyczne miejsce. Polecam przyjechać tu na zachód słońca :)

 

5. Saxhóll Crater – krater wulkanu, na szczyt którego prowadzą schodki. Wejście zajmuje ok. 7 min. Przy dobrej pogodzie ładny widok z góry na całą okolicę.

 

6. Djúpalónssandur beach – piękna, kamienista, czarna plaża. Rozbijające się o skały fale robią ogromne wrażenie.

 

7. Malarrifsviti – kolejna latarnia morska.

 

 

8. Londrangar – i znów piękne klify bazaltowe. Idealne miejsce, aby latem podziwiać maskonury.

 

9. Hellnar – malutka miejscowość, w której znajduje się kamienista plaża i formacje bazaltowe. Ładnie, ale nic specjalnego.

 

10. Rauðfeldsgjá Gorg – szczelina w skałach, z której wypływa strumyk. Jeśli nie boicie się trochę zamoczyć, to można do niej wejść.

 

11. Búðakirkja – sławny czarny kościółek stojący pośrodku niczego. Ma w sobie coś tajemniczego i spokojnego.

 

12. Ytri Tunga Beach – plaża z fokami. Było ich bardzo dużo!

 

Podczas pobytu na Półwyspie Snaefellsnes nocowaliśmy w Hellissandur.

Ostatni nocleg mieliśmy w Reykiaviku.

 

Dzień 11.

Spacer po Reykiaviku. Miasto jest mało ciekawe, więc moim zdaniem szkoda na nie czasu.

Galeria zdjęć
Podróże NAJNOWSZE
blog comments powered by Disqus