Półwysep Snaefellsnes cz.1

Tagi :

Półwysep Snaefellsnes cz.1

Islandia · Podróże 2020-01-21
Góra Kirkjufell, plaże Skardsvik i Djupalonssandur, latarnie Ondverdarnes, Svortuloft i Malarrifsviti, klify Londrangar, kościół w Budir i wiele innych. Tyle atrkacji na tak małym obszarze.

Całą trasę naszej wycieczki po Islandii znajdziecie TU :)

 

A oto ostatnia część naszej Islandzkiej wyprawy - półwysep Snaefellsnes. Jest to też nasze największe zaskoczenie, bo nie sądziliśmy, że na tak małym obszarze znajdziemy tyle atrakcji i pięknych widoków. Gdybym miała tylko 3-4 dni na Islandii, to zdecydowanie wybrałabym właśnie to miejsce. My spędziliśmy tu 2 pełne, intensywne dni, ale gdybyśmy mieli ich więcej, to też nie byłoby problemu z ich ciekawym zaplanowaniem.

 

Informacje praktyczne

  • Nasze zwiedzanie półwyspu zaczęliśmy od... zakupów w Bonusie :) Polecam Wam zrobić to samo, bo później ciężko z tanimi i większymi sklepami. 

  • Drogi na półwyspie są naprawdę ok. Z tego, co pamietam były w większości utwardzone i nadawały się do jazdy każdym rodzajem samochodu.

  • Półwysep jest dobrym miejscem do obserwacji zorzy polarnej - jest dosyć mało miejscowości i świateł. Niestety nam nie dopisało szczęście :(

 

Góra Kirkjufell

Jedziemy w stronę zachodnią - do naszego hotelu, który znajduje się na samym końcu półwyspu, rozglądamy się dookoła, podziwiamy widoki i na początku nawet nie zwróciliśmy szczególnej uwagi na górę po prawej stronie drogi. Dopiero po bliższym przyjrzeniu się zobaczyłam podobieństwo do setek zdjęć z Internetu, które wcześniej widziałam. Sprawdziłam na mapie - i rzeczywiście - to ta osławiona góra Kirkjufell. Czy jest jakaś szczególna? W porównaniu do wielu innych, majestatycznych gór na Islandii - nie. Jest tak samo piękna, jak każda inna :) Zatrzymaliśmy się przy drodze, zrobiliśmy kilka zdjęć i ruszyliśmy dalej. Dużo bardziej zaciekawił nas krajobraz parę kilometrów dalej, po lewej stronie. Tam, na widok ogromnych skał i wodospadów, opadły nam koparki. 

 

Skarðsvík Beach

Jedna z niewielu żółtych plaż na Islandii (a może jest ich sporo, ale na nie nie trafiliśmy ;p). I może dla wielu z Was będzie to zwykły kawałek piachu. Ale my trafiliśmy na taką pogodę, że ta mała, niepozorna plaża wyglądała zjawiskowo. Głęboki granat, czerń, biel i żółć - te kolory przeplatały się i stworzyły niesamowity klimat. Do tego fale rozbijające się o skały i tańczące na niebie chmury - cudo! Zresztą patrzcie na te zdjęcia. Właściwie nie wymagały poprawek :)

 

 

Öndverðarnes lighthouse 

Cudownie położona, malutka latarnia morska. I znów trafiła nam się najlepsza możliwa pogoda, która sprawiła, że niepozorna latarnia i widoki wokół niej zachwycały. My przyjechaliśmy tylko na szybkie zdjęcia, ale wokół latarni jest wiele tras spacerowych, więc można spędzić tu więcej czasu :)

Do latarni prowadzi droga szutrowa w niezbyt dobrym stanie. Trzeba jechać bardzo wolno i ostrożnie.

 

 

Svörtuloft Lighthouse

Większa wersja swojej poprzedniczki. Równie pięknie położona. Można poobserwować wielkie fale rozbijające się o wysokie klify. Uwaga - jest baaardzo wietrznie.

Droga dojazdowa nie jest najlepsza - szuter.

 

 

Djúpalónssandur beach

Czarna, długa, piękna plaża. Ogromne fale rozbijajace się o klify i kamienisty brzeg zrobiły na nas duże wrażenie. Uważajcie - nie podchodźcie zbyt blisko wody!

 

 

  Malarrifsviti

I mamy kolejną latarnię morską. Ta zrobiła na nas najmniejsze wrażenie. Jest po prostu ładna.

 

 

Londrangar

Klify bazaltowe, na które można dojść pieszo z latarni Malarrifsviti (ok. 1km) lub dojechać samochodem od wschodniej strony. Cóż mogę rzec - kolejne piękne, mroczne miejsce. Spędziliśmy tam jakąś godzinę spacerując po brzegu urwiska i robiąc zdjęcia. Latem podobno można zobaczyć maskonury :)

 

 

Kamienista plaża w Hellnar

Ładna, kamienista plaża, ale bez wielkiego WOW. Chyba lepiej wygląda na zdjęciach, niż na żywo ;)

 

 

Rauðfeldsgjá Gorg

Wielka szczelina w skałach, z której wypływa strumyk. Można wejść do jej wnętrza, a nawet powspinać się na poszczególne poziomu wodospadu (tylko dla odważnych i nie bojących się zamoczyć :)) Oczywiście panowie nie mogli przepuścić takiej okazji i musieli zbadać głębię jamy, dzięki czemu uratowali ptaszka uwięzionego w środku <3

 

 

Búðakirkja

Malutki, uroczy i przede wszystkim cały czarny kościółek. Jeden z najstarszych drewnianych na Islandii. Cudowna sceneria - z jednej strony morze, z drugiej kratery wulkaniczne i góry. Zgodnie z Adim stwierdziliśmy, że w takim kościele moglibyśmy brać ślub :)

Kościół był niestety zamknięty, więc zajrzelismy do środka tylko przez szyby - był bardzo prosto urządzony. Zdecydowanie nie przypominał bogatych wnętrz polskich budowli. Zaraz obok kościoła znajdziecie mały, zadbany cmentarz.

Piękne, spokojne miejsce. Zdecydowanie warto tu przyjechać.

 

 

Ytri Tunga Beach

Chcecie zobaczyć foczki? To koniecznie zajrzyjcie na tę plażę! Pamiętajcie tylko, żeby nie podchodzić do nich zbyt blisko, aby nie zakłócać ich spokoju :)

 


 

 

Galeria zdjęć
Podróże NAJNOWSZE
blog comments powered by Disqus