Zoo w Singapurze

Tagi :

Zoo w Singapurze

Singapur · Podróże 2019-10-10
Odwiedzanie singapurskiego Zoo wyszło trochę przez przypadek – mieliśmy ochotę pospacerować w zielonym, zacienionym miejscu, a dodatkowa atrakcja w postaci zwierząt sprawiła, że Zoo wygrało z Ogrodem Botanicznym, który również braliśmy pod uwagę.

Zoo znajduje się na obrzeżach miasta, więc dojazd, mimo że nie jest najgorszy, zajmuje ok 1.5 godziny. Jadąc z centrum musicie dostać się metrem na stację Ang Mo Kio, obok której znajduje się terminal autobusowy. Stamtąd odjeżdża autobus nr 138 jadący bezpośrednio do Zoo (bilet kupuje się u kierowcy; uwaga – kierowca nie wydaje reszty).

Cena za bilet wstępu do Zoo to 35SGD (ok. 95 zł). Wg mnie zdecydowanie za dużo. Co więcej, za niektóre wystawy (np. pandy) trzeba płacić dodatkowo.

Wyczytałam, że Zoo w Singapurze jest jednym z najlepszych na świecie, ze zwierzętami na wyciągnięcie ręki (podobno miały być nawet takie, które „biegają na wolności”), dużymi zagrodami i wspaniałym traktowaniem zwierząt. Wyobrażałam sobie coś w stylu Monkey Forest w Ubud, czy małego meksykańskiego zoo, w których małpy biegają tuż obok nas. I na samym wejściu do singapurskiego zoo zapowiada się, że rzeczywiście będzie tak, jak w moich wyobrażeniach – stoi drzewo, po którym wolno skaczą przepiękne małpki. Innym ciekawym miejscem jest pokój z ptakami, do którego można wejść i podziwiać życie tukanów, nietoperzy i innych lotnych stworzeń z bardzo bliska. I w sumie to tyle. Dalej przechodzimy obok mniejszych lub większych zagród i klatek, w których bardzo często nie było zwierząt. Czyli mamy najzwyklejsze na świecie zoo, gdzie cena biletu jest nieadekwatna do tego, co widzimy na miejscu. Jednak to, co pozostawiło największy niesmak, to „edukacyjne” pokazy zwierząt, które przypominały pokazy z cyrku. Zwierzęta, jedne po drugich, prowadzone na smyczach, były zmuszane do pokazywania sztuczek czy przechodzenia po cienkich linkach nad rozkrzyczanym tłumem turystów. Cały pokaz prowadzony był w języku singlish, więc większość z nas i tak nic nie rozumiała. Na pokazie wytrzymaliśmy 5 min.

Na całe zoo trzeba podobno przeznaczyć pół dnia. My, z naszymi długimi girkami, obeszliśmy wszystko w 3 godziny.

Podsumowując – to nie tak, ze singapurskie Zoo jest fatalne (oprócz wspomnianego pokazu). Po prostu czytając tak wiele pozytywnych opinii, że jest to najlepsze zoo na świecie i płacąc tak wysoką cenę za wejście, spodziewałam się czegoś innego, lepszego, ponadprzeciętnego. Myślę, że zachwycone będą rodziny z dziećmi oraz osoby, które nie były wcześniej w dużym, fajnym zoo.

Galeria zdjęć
Podróże NAJNOWSZE
blog comments powered by Disqus